Postanowienia, plany, zadania do zrealizowania.... Lubicie robić listy rzeczy, których pragniecie się nauczyć, miejsc które chcecie odwiedzić, celów jakie chcecie w życiu osiągnąć?
Ja często tworze takie listy. Jakoś łatwiej jest mi wtedy zrealizować te plany. O pewnych moich celach pisałam tutaj, w ramach zimowo-wiosennego wyzwania u Uli. Z malowaniem jako tako, nie mam problemu, natomiast fotografia zawsze powodowała u mnie jakiś niedosyt.
Powolutku małymi kroczkami zaczynam oswajać moją lustrzankę. Modelki, to ostatnie lektury do poduszki. Niestety na czytanie nie mam zbyt dużo czasu:(
Jak tam wasze postanowienia i plany, oraz ich realizacja?
Pozdrawiam gorąco i wiosennie:)
Dziękuję za odwiedziny:))
A.







Aniu piękny stosik książek do poczytania, tak?
OdpowiedzUsuńZłodziejka książek - och i ach - na moim blogu książkowym więcej.
A ja nigdy nie robiłam sobie żadnych postanowień, bo i tak życie weryfikuje je szybciutka.
Natomiast zawsze na mojej tablicy wiszą karteczki co i na kiedy: co komu uszyć, wykonać, na kiedy karteczki urodzinowe przygotować.
Pomaga mi to efektywniej się zorganizować i nie przegapić terminów.
Chociaż i tak najpiękniejsze rzeczy powstają ze spontanu ha ha
pozdr ela
Książki jak najbardziej do poczytania, Złodziejkę dopiero zaczęłam czytać i jestem jej bardzo ciekawa:)
OdpowiedzUsuńKarteczki są też u mnie, sprawdzają się doskonale przy realizacji najpilniejszych zleceń czy terminów wizyt lekarskich. Listy są natomiast do realizacji długoterminowych, wiszą sobie w widocznym miejscu i co jakiś czas przypominają o moich planach:)
Pozdrawiam