Niezbędnik akwarelisty...

Jak malować akwarelą. Akwarelowe triki-co zamiast płynu maskującego?


Triki w akwareli, słyszeliście takie określenie? Triki to takie małe czary-mary, gdzie przy użyciu kilku bardzo praktycznych, tanich i dostępnych w każdym domu przedmiotów można wyczarować bardzo fajne efekty w akwarelowych obrazach. Możliwości łączenia różnych materiałów z akwarelą jest sporo. Akwarela i sól, akwarela i alkohol, akwarela i kawa to tylko kilka przykładów jakie możemy wypróbować. Dzisiaj opowiem Wam o jednym dość prostym zestawie akwarela i świeca. Ciekawi to zapraszam...


Niedawno wróciłam z urlopu nad morza, to był bardzo interesujący oraz odprężający wyjazd. Nadmorski pejzaż zainspirował mnie do opowiedzenia Wam o fajnym sposobie na ciekawe efekty w akwareli. Ja mam kilka takich sprawdzonych i dosyć często stosowanych trików, które bardzo ułatwiają mi pracę i dają super fajne efekty. Dzisiaj jednak chciała bym skupić się na jednym triku, malowaniu świecą. Zapewne każdy z nas pamięta ze szkoły malowanie magicznych obrazków, gdzie najpierw wykonywało się rysunek kredkami świecowymi, lub świecą a później po tej powierzchniowi malowało się farbami. To właśnie taką zabawę z dzieciństwa pokaże Wam na przykładzie kilku moich prac.

W nadmorskim pejzażu najbardziej podobają mi się spienione fale uderzające o brzeg. Fale, statki, żaglówki, to wszystko są piękne, malownicze i dosyć trudne do uchwycenia motywy. Ja mam z nimi spore problemy... 

Znalazłam na to dwa proste sposoby. 



Po pierwsze płyn maskujący, o którym już wam kiedyś pisałam. Przy użyciu płynu możemy zabezpieczyć białe spienione powierzchnie fal. Płyn pozwoli nam na bardzo precyzyjne wymalowanie fal. 

Drugim nieco mniej pracochłonnym i bardziej spontanicznym sposobem, a takie sposoby lubię najbardziej, jest użycie białej kredki świecowej.  






Przy użyciu kredki, podobnie jak płyny maskującego możemy zamalować białe powierzchnie, gdzie farba nie przystanie, spłynie z powierzchni zamalowanej świecówką. Sposób ten jest dość prosty. Na suchą powierzchnię papieru nanosimy rysunek naszej fali lub przebłysków wody. Następnie malujemy pozostałą część obrazu. W miejscu, gdzie położyliśmy kredkę, farba spłynie. Prawda, że proste...







Metoda ta jest bardzo prosta, ale ma jeden minus, nie nadaje się do bardzo precyzyjnych szczegółów. Za to świetnie sprawdza się do bardzo szybkich i spontanicznych prac. Żaglówki są najlepszym tego przykładem. Duże powierzchnie żagli oraz boki żaglówki pokryłam kredko świecową, a następnie bardzo szybko, zamalowałam tło. Pracę, specjalnie do tego wpisu, namalowałam na podstawie obrazu świetnego malarza, akwarelisty Andersa AnderssonaUrzekła mnie kolorystyka jego obrazu. Jak go pierwszy raz zobaczyłam pomyślałam, że świetnie zobrazuję możliwości tej techniki. 

To jak spróbujecie pobawić się akwarelą i kredkami świecowymi? A może macie jakieś swoje sprawdzone triki, które ułatwiają Wam pracę?     

W NIEZBĘDNIKU AKWARELISTY opowiedziałam Wam o podstawowych materiałach, które są potrzebne do malowania farbami akwarelowymi. Nie ograniczajcie się jednak tylko do ścisłej wytycznych, niech Wasza wyobraźnia sama podpowie Wam ciekawe połączenia. 

Eksperymentujmy, bawmy się akwarelą, wtedy praca z nią przyniesie nam najwięcej frajdy.


Pozdrawiam wakacyjnie 
Anka

6 komentarzy:

  1. Świetne efekty uzyskałaś :). Ja nie przepadałam za tą szkolną zabawą z kredkami świecowymi, więc na razie nie planuję wykorzystania tej techniki, ale ja dawniej w ogóle nie lubiłam akwareli, a teraz staje się to moją pasją, tak że może i po kredki świecowe kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zabawa z kredkami świecowymi jest fajna ale trzeba przy niej troszkę uwagi, ciężko jest malować białą kredką po białym papierze i kontrolować efekty które chcemy uzyskać. Ale przy szybkich szkicach jest rewelacyjna. Warto przetestować:)

      Usuń
  2. A ja się martwiłam, że nie mam płyny maskującego xD Teraz już go aż tak nie potrzebuje, bo gdzieś na pewno znajdę kredkę świecową, a już na pewną świeczkę;)Piękne obrazy namalowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Koniecznie wypróbuj i pochwal się wrażeniami, jestem ciekawa czy ta zabawa Ci się spodoba:)

      Usuń
  3. Kiedyś nie miałam płynu maskującego i próbowałam go zastąpić zwykłą świecą......nie wyszło najlepiej. O kredce nie wiedziałam, tak że dziękuję za podpowiedź. Uwielbiam Twoje, szybkie, spontaniczne prace. Pierwsza akwarelka i rozbijające się fale.........SUPER:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wando bardzo Ci dziękuję:) Za pierwszym razem nie zawsze wszystko wychodzi, może warto spróbować jeszcze raz. Z kredką trzeba uważać aby nie przedobrzyć, zwłaszcza jak chcemy mieć bardzo delikatne przebłyski bieli. Moje pierwsze próby były opłakane...

      Usuń

Copyright © 2014 Na skrzydłach anioła , Blogger