Niezbędnik akwarelisty...

Łapacze snów...



Jesień to dla mnie jedna z bardziej malowniczych pór roku, inspiruję i zachwyca cudownymi kolorami. Jesień to również coraz krótsze dni,  deszczowa i pochmurna pogoda, która sprawia że mam ochotę zapaść w sen zimowy i przespać wszystkie te ponure dni... 
W taką pogodę nie mam najmniejszej ochoty na malowanie dlatego w ostatnim czasie zamieniłam moje ukochane pędzle na szydełko i powstały dwa dawno planowane łapacze snów...  




Wszyscy chyba znają symbolikę oraz budowę łapaczy snów :) Ten indiański amulet miał zapewnić domownikom spokojny sen i odpoczynek. Kulisty kształt łapaczy symbolizuje cykliczny krąg życia, sieć natomiast wyobraża jedność oraz więzy rodzinne. Im sieć jest gęstsza tym lepiej, gdyż złe sny jako te wielkie i brzydkie nie zdołają się przecisnąć przez ich ciasny splot. 







Bardzo mi się podoba symbolika łapaczy snów, oraz ich nawiązanie do rodzinnych więzów... Czy magia łapaczy działa? Nie wiem, nigdy nie miałam problemów z nocnymi koszmarami,  ale to piękna ozdoba domu i z całą pewnością powstaną kolejne takie cudeńka :) 

Posiadacie, lubicie, wierzycie w moc takich amuletów? 



25 komentarzy:

  1. Nie posiadam, jeszcze. Pogoda za oknem jednak inspiruje i kto wie czy w tym roku jeden nie powstanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda ostatnie bardzo mało inspirująca:) Fajna sprawa z tymi łapaczami, zachęcam do zrobienia fajnie się prezentują w pomieszczeniu :)

      Usuń
  2. Nie wierze w moc tego typu amuletów, jednak podobają mi się z czysto dekoratorskiego punktu widzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dekoracja są super, od dłuższego czasu bardzo mi się podobały i w końcu zrobiłam :)

      Usuń
  3. Przepiękne są te łapacze snów. Już od dawna myślę nad takim amuletem do pokoju moich dziewczyn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Myślę że dziewczynkom z pewnością bardzo by się spodobała taka ozdoba pokoju :)

      Usuń
  4. Oryginalna ozdoba i świetny pomysł na prezent dla bliskiej osoby. Niestety nie mam takiego talentu i zdolności manualnych jak Ty aby taki łapacz wykonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To bardzo miłe co piszesz:)) A wykonanie nie jest takie trudne, najwięcej pracy jest z szydełkową serwetką, ale można spokojnie ją zastąpić gotowym kawałkiem koronki :)

      Usuń
  5. Fantastyczne łapacze snów. Jedyne w swoim rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam talent, nie tylko do pędzla. łapacze oryginalne i piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat dzisiaj szukałam czegoś o łapaczach snów. Gdzie można kupić te obręcze zewnętrzne? Czy masz jakieś osobiste wskazówki? Bo w sumie ja dopiero zaczynam przygodę z szydełkiem, ale właśnie chciałabym bardzo taki łapacz snów w niedługim czasie wydziergać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zewnętrzna obręcz to tamborek do napinania haftu, kupiłam w pasmanterii, można dostać przeróżnej wielkości, moje mają średnicę 21 cm. Co do szydełkowania w necie można znaleźć bardzo dużo stron gdzie dziewczyny zamieszczają darmowe schematy do serwetek szydełkowych, proponuję poszukać czegoś co Ci się podoba. Pamiętaj tylko aby taka serwetka miała nieco większą średnicę niż tamborek, łatwiej jest ją później napiąć. Z dołem można poszaleć i dobrać kolory jakie nam się tylko podobają. Powodzenia i pochwal się efektami swojej pracy :)

      Usuń
    2. Już nie mogę się doczekać aż to ogarnę. Jutro wybiorę się po tamborek ;)

      Usuń
  8. Ja czasami miewam koszmary - sny o obecnej pracy :-P Fajna sprawa z tymi łapaczami snów, nawet jeśli nie działają, to są świetną ozdobą :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach podsycasz mój apetyt na łapacze :-) Twoje są piękne! Może w końcu znajdę chwilę, żeby nauczyć się szydełkować ;-) Albo po prostu kupię piękne serwetki. A może znajdę coś u babci? Chyba, że faktycznie koronki... pomyślę, bo fajny pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się zastanawiam czy nie zrobić wersji z koronką. Myślę że taki łapacz będzie bardzo fajnie wyglądał. Powodzenia i pochwal się proszę efektami:)) Pozdrawiam

      Usuń
  10. Twoje łapacze snów są naprawdę piękne!!!! Ja mam dwa, robiłam je z synem chyba z dziesięć lat temu i wciąż wiszą u niego w pokoju:) są w odcieniach brązu, takie bardziej męskie:) Uwielbiam takie rzeczy i lubię wiedzieć co znaczą a czy w to wierzę, nie zastanawiam się nad tym. Napewno dodają uroku, szczególnie te Twoje - cudeńka:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Na skrzydłach anioła , Blogger