Strasznie długo zbierałam się do napisanie tego postu, ale w końcu mi się udało :) Znacie taką roślinę jak Physalis alkekengi, zwaną potocznie miechunką rozdętą? Ta niepozorna, nieco zapomniana roślina ma bardzo piękne kwiatostany, które posłużyły mi do zrobienia szybkiej jesiennej dekoracji. Lubicie naturalne dekorację w swoim domu? Jeżeli tak, to zapraszam na mega szybkie D.I.Y...
Pomysł na tą dekorację podsunął mi mój syn, który podczas spaceru na widok kwiatów miechunki z zachwytem krzyknął ''mamo, mamo popatrz znalazłem lampiony Minimków..." Tak mnie to rozbawiło, że postanowiliśmy zabrać "lampiony" do domu i wyczarować z nich prawdziwe świecące cudeńka.
Co jest potrzebne, aby wyczarować lampiony Minimków...
- kwiaty miechunki rozdętej,
- lampki choinkowe,
- odrobinkę cierpliwości i 15 minut wolnego czasu.
Wystarczy kwiatostany miechunki ponacinać nożyczkami w górnej części kielicha i nałożyć na żarówki od lampek choinkowych. Gotowe:) Prawda, że szybciutko?
Teraz wystarczy już tylko znaleźć odpowiednie miejsce na sznur lampionów i możemy cieszyć się ich blaskiem.
Lampiony tworzą naprawdę cudowny klimat wieczorową porą. Swoją drogą wiedzieliście, że owoce tej rośliny są jadalne?
Pozdrawiam jesiennie
A.





Fantastyczny pomysł! Piękne :-) Te kwiaty kojarzą mi się bardzo z moją babcią, która kochała swoją działeczkę i tam właśnie rosły. A potem stały na stole w bukiecie. To jedno z najmilszych tak wczesnych wspomnień :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję, u mojej babci Miechunka również zawsze rosła w ogródku, dlatego taki sentyment do nich czuję :))
UsuńKochana, to jest genialny pomysł! Miechunka rośnie u mojego dziadka na wsi, więc jak tylko się tam pojawię, to pierwszym co zrobię będzie zerwanie jak najwięcej kwiatów! Kurczak, no coś wspaniałego!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:) Narwij koniecznie te kwiaty wprowadzają cudowny jesienny klimat do wnętrza:)
UsuńCudowny pomysł, szkoda, że tak dawno już nie widziałam kwitnącej miechuki.
OdpowiedzUsuńJa mam to szczęście, że miechunka rośnie sobie dziko niedaleko mojego bloku:)
UsuńFantastyczna dekoracja, jak tworzy świetny nastrój.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo:)
UsuńProstota górą! ale sama na taki pomysł bym nie wpadła. Cudownie wyglądają lampiony w szczególnym kolorze miechunki.
OdpowiedzUsuńKolor typowo jesienny, bardzo lubię go o tej porze roku :)
UsuńRzeczywiście efektownie i romantycznie Ci to wyszło i jak delikatnie przypomina barwnej jesieni :)
OdpowiedzUsuńwspaniały pomysł , sliczny efekt! niestety mój kot zeżarł by zapewne bardzo szybko takie kwiatuszki
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Kotka nie mam, to nie przetestuję. Kwiatki po zasuszeniu są bardzo delikatne, dlatego trzeba wybrać odpowiednie miejsce na sznur. Kielichy miechunki stają się bardzo delikatne i łatwo się kruszą:)
UsuńŚwietny pomysł, nigdy bym na to nie wpadła :) a wygląda to cudownie jesiennie.
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Lampiony wprowadzają naprawdę cudowną jesienną atmosferę. Polecam wszystkim romantyczkom :))
UsuńŚwietny, prosty pomysł, na który nigdy bym nie wpadła. Wygląda po prostu pięknie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:))
UsuńGenialne! Podkradlabym pomysł, ale nie wiem skąd u nas wziąć muminkową miechunkę ;) Pozdrawiam! Ela z waznapisze.pl
OdpowiedzUsuńSuper pomysł i świetny efekt. Bardzo romantycznie wygląda :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł i wspaniały efekt. Mam kilka tych kwiatuszków, ale to chyba troszkę za mało, żeby zrobić taką świetlną girlandę. Bardzo mi się to podoba. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję:))
UsuńJako romantyczna dusza zachwycam się takim ciepełkiem :) piękną i naturalna dekorację stworzyłaś!
OdpowiedzUsuń