Niezbędnik akwarelisty...

Wianki. Nowa obsesja...


Oto co ostatnio zaprząta mi myśli i kradnie każdą wolną chwilę.  Wianki w grudniu kupiłam maszynę do szycia, taki mały prezent pod choinkę. Rozpakowałam, przeczytałam instrukcję obsługi, poćwiczyłam ściegi....Zapakowałam do pudła i schowałam do szafy.  Jakoś nie miałam motywacji aby dalej coś z nią działać. Do czasu gdy na blogu Kreatywne życie... Kasia,  autorka bloga zamieściła kurs jak uszyć wianki z materiału. No i przepadłam... Oto efekt moich zmagań z maszyną do szycia....











Jako pierwszy powstał wianek "Wiosenny", do kompletu doszyłam jeszcze obrus, ale o tym innym razem...




Wianek "Różyczka"...


Jako trzeci powstał wianek "Wielkanocny", 
będzie piękno ozdobą nadchodzących świąt.




Wszystkie wianki mają średnice ok 30 cm.

Jak Wam się podobają? Czy któryś szczególnie przypadł Wam do gustu? Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa pod poprzednimi wpisami :)


Pozdrawiam wiosennie:)
A.


Post powstał w ramach wyzwania u Sen Mai.

12 komentarzy:

  1. super:) zwłaszcza ten pierwszy wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      zrobienie go zajęło mi najwięcej czasu,
      ale to dlatego że był pierwszy,
      pozostałe jakoś poszły sprawniej.
      Pozdrawiam
      Anka

      Usuń
  2. Wszystkie są piękne:) ja mam dwie lewe ręce do szycia. Ten drugi jest cudowny!! Pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to moje pierwsze szyją-tka.
      Cieszę się, że się podobają:)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Różyczka jest zachwycająca! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wianek różyczka jest prześliczny. Wszystkie są ładne:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Na skrzydłach anioła , Blogger